Pierwsza edycja Logopedycznego Konkursu Recytatorskiego „Wierszyki łamiące języki” za nami 
No cóż można by rzec
Wszyscy uczestnicy zachwycili publiczność! A jury, w którego skład wchodziła pani Dyrektor, która doświadczonym i sympatycznym okiem oceniała Małych Mówców, pani Dominika, laureatką wielu konkursów recytatorskich i autorka wierszy, oraz pani Gosia wyróżniającą się piękną dykcją miały nie lada kłopot, których uczestników wyróżnić i przyznać najwyższe miejsca

Dzieci same w sobie są rozkoszne. A trzymające się za spódniczki, kołyszące na boki i mówiące nie zawsze prawidłowo (po dziecięcemu) wierszyki to w ogóle miód na serce
Gratulujemy Wszystkim uczestnikom. To było wspaniale, niezwykle przeżycie zarówno dla laureatów jak i publiczności. A to ode mnie taki wierszyk – przysłowie. By zawsze pamiętać o poprawnej wymowie.
Bo kto pięknie się wysławia niech się świata nie obawia.
Cmokaj, parskaj, mlaskaj dmuchaj
I z uwagą także słuchaj
Gryź marchewkę, bo chrupanie
To jest żuchwy trenowanie.
Łamigłówki ćwiczą głowę
A to też ma wpływ na mowę.
Tak jak śpiew i taniec
Czy językowy wierszyk – łamaciec.
Nawlekajcie koraliki to są też dla pięknej mowy triki.
Lecz, gdy mowa sprawia Ci problemy
Udaj się do logopedy 